Niby Caro, ale nie do końca (…

Niby Caro, ale nie do końca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

FSO Polonez MR’89 „przejściówka”

Pod koniec lat osiemdziesiątych włodarze FSO doszli do słusznego wniosku, że ich najmłodszemu produktowi, to jest Polonezowi, przydałby się lifting nadwozia. Jako że pas tylny i klapa bagażnika były dotychczas omijane przy pomniejszych liftingach, uznano, że tym razem warto zająć się tą częścią auta. W tym celu przeprojektowano pas tylny, na skutek czego „akwarium” otrzymało nową klapę bagażnika oraz światła tylne.

Zastosowanie nowej klapy bagażnika sprawiło, że próg załadunku obniżył się z wysokości 95 do 66 cm. Klapa otrzymała także nową wycieraczkę. Wszystkie te rozwiązania przeniesiono potem do modelu Caro. Z pomniejszych zmian warto wspomnieć o nowych kierunkowskazach bocznych, których zmieniono położenie, które – podobnie jak pas tylny – przeniesiono do późniejszego Caro.

Niewielkiej zmianie uległa także oferta silnikowa – od roku ’90 zaczęto montować motory 2.0 DOHC pochodzące z europejskich magazynów Forda. Silniki te, w przeciwieństwie do wcześniej stosowanych fiatowskich, były stosowane zarówno w cywilnych egzemplarzach, jak i w radiowozach.

Produkcję przejściówki zakończono w 1991 roku, zaś następcą został model Caro, który do modernizacji w ’93 dzielił zdecydowaną większość części mechanicznych z pierwszym Polonezem.

#samochody #motoryzacja #fso #prl #gruparatowaniapoziomu #polonez