Myślałem żeby napisać o…

Myślałem żeby napisać o Syrenie albo Polonezie

pokaż spoiler będzie Warszawa :V i to z tych mniej znanych

Warszawa M20-U

Wprowadzona w 1951 roku do produkcji licencyjna Warszawa już na samym początku odznaczała się archaiczną sylwetką i przestarzałymi podzespołami. Nic więc dziwnego, że inżynierowie z FSO postanowili zmodernizować samochód. W 1956 roku podjęto pracę nad unowocześnieniem samochodu. Zmiany objęły m.in przedni pas z maską silnika, tył oraz wnętrze. Przykładowo, z przodu pojazdu zastosowano nową atrapę chłodnicy z wkomponowanym trzecim reflektorem (to rozwiązanie było także w czechosłowackiej Tatrze T603), z tyłu zamontowano zespolone światła tylne, zaś w środku auta zamieszczono nową kierownicę, czy też nowe siedzenia z wzorem tapicerki.

Największą nowością była jednak zmodernizowana dolnozaworowa jednostka, która po modyfikacjach (m.in zmiana gaźnika, zwiększenie stopnia sprężania, regulacja zaworów) osiągała moc około 65 KM, zamiast wcześniejszych miernych 50. Dzięki tym zmianom, samochód rozpędzał się do prędkości 130 kilometrów na godzinę – nie bez znaczenia było także zastosowanie nadbiegu w skrzyni biegów.

Ciekawą kwestią był cel zbudowania pojazdu – M20-U był bowiem przedprototypem, skonstruowanym do testowania rozwiązań, które miały by zostać użyte w seryjnych Warszawach; nie miał być samochodem skierowanym do produkcji.

pokaż spoiler mała dygresja: IMO tłumaczenie że M20-U miało być „poligonem doświadczalnym” dla nowych technologii wzięło się stąd, że rozważano produkcję prototypu, ale fabryka nie miała finansów i/lub poparcia partii na uruchomienie produkcji zmodernizowanego auta – jak jednak było naprawdę, trudno dociec

pokaż spoiler Informacje pochodzą ze strony http://histografy.pl/warszawa-m20-u/

#samochody #motoryzacja #fso #prl #gruparatowaniapoziomu