Sprzedawanie samochodu w…

Sprzedawanie samochodu w Polsce to piękna dawka promieniowania dla sprzedającego..nie dziwi mnie już zachowanie sprzedawców w komisach.

Sytuacja z wczoraj samochód wystawił przedwczoraj o 18 i już po minucie telefon od kupującego że bierze już teraz targowanie przez telefon i inne takie. Mówię żeby przyjechał jutro o 9 i upewniam się że oglądał samochód.

Samochód posiadał liczne oznaki korozji ale jeździł sprawnie plus bajery w stylu tempomatu automatycznej klimatyzacji i bardzo niski przebieg jak na ten rocznik. Zdjęcia specjalnie na tą okazję robione lustrzanka żeby było widać szczegóły w wysokiej rozdzielczości.

Kupujący dzwoni że już jest. Schodzi do niego widzę przyjechał BMW z dziewczyną. On pomieszany Cygan z Sebusiem 70 kg żywej wagi. Dziewczyn typowa Karyna z barwami malowanymi od szablonu. Już wiedziałem że będzie zabawnie.

Przywitanie i od razu Panie jaką to ma korozję.. No to ja mówię że na zdjęciach przecież było widać bo specjalnie robiłem w dobrej jakości i z wyszczególnieniem skorodowanych elementów. Sebuś oglądał tylko pierwsze zdjęcie. Samochód miał kolor który delikatnie te mankamenty ukrywał w dalszej perspektywie nie było tego tak widać.

No i typowe oglądanie samochodu wsiadanie, odpalanie. Chce się przejechać ale widać że go chuj strzela że to nie taka okazja jak myślał (samochód był 2 razy tańszy w porównaniu do rynkowej wartości takiego samochodu).

Jazda próbna spoko, ale miałem jakieś przeczucie i poprosiłem o pokazanie prawa jazdy..no i odpowiedź można sobie samemu dopowiedzieć „zapomniałem”..chuj tam, że samochodem przyjechałem, ale prawka nie mam. Uwierzyłbym jeśli sprawdziłby portfel czy nawet poszedł do samochodu, ale to była tak automatyczna i szybka odpowiedź jakby już przygotowana.

Sebuś mówi, że dobra i żebym ja wsiadał..usiadłem na miejscu kierowcy, dziewczyna Sebusia na tylnej kanapie, a jak to takie typy mają w zwyczaju zaczął coś pierdolić w stylu „kurwa same problemy” itd., ale jak już siedziałem w samochodzie, że nie mówił tego typowo do mnie, ale takie rzucone mimo uszu.., a że nie lubię takiego zachowania no niestety podziękowałem mu za przyjazd i powiedziałem, żę kończymy transakcję jak tak się zachowuje. Sebuś wysiadł z dziewczyną wsiadł do swojego BMW i jak odjeżdżał to tylko pomachałem mu głową i się zaśmiałem z jego zachowania…a że już był na „swoim” to otwierając okno mówił jak mi to zaraz nie najebie i spuści wpierdol kiedy był mniejszy, lżejszy. W bardzo kulturalnych słowach chciał zwrotu 50 zł za paliwo bo nie umiał się zachować. Karyna oczywiście zatrzymywała go „daj spokój” itd. . Kiedy dotarło do niego, że zastraszyć i wyciągnąć kasy mu się nie uda to ładnie odjechał.

Po 10 minutach przyjechali Ukraincy i zabrali auto z pocałowaniem rączki za określoną sumę bo na Ukrainie to nie korozja 😀

#truestory #motoryzacja #olx #samochody #handel #rakcontent