Spadający lód z TIR-a, szybki…

Spadający lód z TIR-a, szybki manewr i hamowanie = szyba, maska oraz zapewne własny ryj ocalone, ale reszta odłamków (wielkości przedniej szyby) zniszczyła przód, wpadła pod auto, powyrywała osłony, wybiła zawieszenie i kto wie co jeszcze… Takiej ilości lodu nie widziałem nawet na filmach z YT :/.
Porada dla kogoś, gdyby się trafiło, bo ja zgłupiałem trochę co robić – spisałem numer naczepy i ciągnika, zatrzymałem się aby ocenić czy mogę jechać takim autem i pojechałem za kolesiem, bo nie reagował na klakson i długie… Jednocześnie zadzwoniłem na policję, która poprosiła o raport z lokalizacji i jazdę za sprawcą. Bardzo pomocni, kierowca mandat 220 i 6 pkt karnych, podobno zrzucał w ten sam dzień lód, ale potem długo stał (w Żywcu skąd wyjeżdżał b. mocno padało). Kierowcy za bardzo nie winię, zapewne lód tam się robi szybko a sporo po kraju jeżdżę i miejsc do jego pozbywania się jak na lekarstwo. Chociaż Pan z ciężarówki lawirował przy wyprzedzaniu jak dziki mając 120 kph, mimo że powinien 80 ;). Do czego policji się oczywiście nie przyznał, a ja przemilczałem. Pewnie to się przyczyniło do osłabienia tej pokrywy zaraz po wjeździe na ekspresówkę.

Życzę każemu takiej #policja jak ten funkcjonariusz! Jeśli przypadkiem czytasz – kawał dobrego człowieka z Ciebie.
#motoryzacja #opel #wypadek